2022.07.27

Prognoza 2022-07-27

W oczekiwaniu na posiedzenie Fed…

Wydarzeniem dnia dla rynków finansowych jest dziś oczywiście posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed). Prognozy, co do decyzji w polityce pieniężnej na dzisiejszym spotkaniu na przestrzeni minionych kilku tygodni mocno się zmieniały. Ostatecznie jednak zaskoczenia i nagłego zwrotu akcji chyba nie będzie. Fed podniesie oprocentowanie o 75 pkt bazowych (pb) do przedziału 2,25-2,5 proc. Decyzja jest w pełni uwzględniona w cenach aktywów oraz wycenie dolara. Kluczowy będzie komunikat i konferencja prasowa prezesa Fed J. Powella, która odbędzie się pół godziny po decyzji o g. 20.30 polskiego czasu. To na niej być może poznamy, jak kształtują się poglądy przedstawicieli banku na przyszłe decyzje w polityce pieniężnej.

W reakcji na serię słabszych odczytów ze sfery realnej gospodarki USA z ostatnich 2 tyg. (wczoraj dołożyły się do tego odczyty z rynku domów – ceny i sprzedaż na rynku pierwotnym) oraz pogarszające się szybko perspektywy (spadek indeksu nastrojów Conference Board), rynek zmniejszył skalę oczekiwanych podwyżek stóp w USA. Obecnie spodziewa się szczytu na poziomie ok. 3,5 proc. na głównej stopie wobec ponad 4 proc. w szczycie wycen w czerwcu. Szacuje się, że cykl zakończy się pod koniec tego roku (podwyżki jeszcze we wrześniu, październiku, ale niekoniecznie już w grudniu) i nie przedłuży na przyszły rok. Wcześniej spodziewano się, że stopy będą rosły do wiosny 2023 r.

Czy to może na dłużej zmienić pozycję dolara? Tylko, jeśli Fed potwierdzi dziś, że gracze mają rację oczekując redukcji skali wzrostów stóp względem tego, co szacowano jeszcze kilka tygodni temu. (Rynek ma tendencję do przeszacowywania i dużych wahań nastrojów. Po danych o inflacji CPI za czerwiec przez kilka dni realnie dopuszczano możliwość podwyżki w lipcu o 100 pb). Z lipcowych wypowiedzi członków Fed wynika, że wciąż zaniepokojeni są oni głównie wysoką inflacją i nie biorą pod uwagę (jako bazowych) scenariuszy recesji w gospodarce. A nie da się jej uniknąć.

Dlatego wcześniej czy później bankierzy dojdą do przekonania, że warunki kredytowe zostały już wystarczająco mocno zaostrzone, co może na dłużej zmienić rynkowy sentyment. Kluczowym jest właśnie, kiedy ten moment nastąpi. Sądzimy, że stanie się to raczej bliżej końca roku, niż jeszcze w tym kwartale, co oznacza, że trzeba się liczyć z kolejnymi podwyżkami stóp Fed w skali większej niż 25 pb. A co za tym idzie podtrzymaniem presji aprecjacyjnej dolara.

Tym bardziej, że po drugiej stronie Atlantyku sytuacja ekonomiczna pogarsza się w równie szybkim, o ile nie szybszym tempie niż w Ameryce. To sprawia, że europejskie waluty (pomijając CHF) nie są w stanie zyskać wiele na bazie słabszych fundamentów dolara. Rynek pieniężny i stóp proc. będzie zapewne dalej szybko się zmieniał. W dużej mierze w ślad za nim wahać się będzie wycena euro względem dolara. Podtrzymujemy założenia o spadku kursu EURUSD poniżej poziomu parytetu 1:1.

PLN: Spadki kursu EURPLN, zgodnie z założeniem, zostały powstrzymane w rejonie 4,72. Wskazywaliśmy, że okolice tej ceny traktujemy jako najważniejszy poziom, który mógłby powstrzymać spadkową korektę, rekomendując stopniowe podkupowanie euro. O 8.00 w środę kurs znajduje się przy 4,7470. W szczycie wczorajszej wyprzedaży był tuż poniżej 4,77. Dziś i jutro o losach kursu w dużej mierze zdecydują efekty posiedzenia Fed. Nadal spodziewamy się, że do końca miesiąca i w pierwszych dniach sierpnia, kurs będzie wahać się w przedziale 4,72/70-4,85. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, krótkoterminowy potencjał do umocnienia złotego do euro przy dolnym ograniczeniu tego przedziału wyczerpał się. Prognozowaliśmy odbicie w kierunku 4,78 i już wczoraj było ono bliskie pełnej realizacji. Do piątku rynek powinien osiągnąć cenę 4,78. Wzrosty powyżej 4,80 w tym tygodniu nie są oczekiwane.

Na parze USDPLN ceny poniżej 4,62 rekomendowaliśmy wykorzystywać do zakupów i zabezpieczeń importerów na najbliższe tygodnie. Wczoraj notowania silnie odbiły, bo dolar globalnie zyskał na wartości w przeddzień posiedzenia Fed. Kurs znalazł się przez chwilę powyżej 4,70, a o 8.10 w środę jest przy 4,6790. Przestrzegaliśmy, że nie uważamy, by dolar wyczerpał już swój blask. Zmiany z ostatnich 2 tyg. nadal rozpatrujemy jako korektę w jego wzrostowym trendzie. Po dzisiejszym posiedzeniu Fed obraz rynków powinien ponownie ulec zmianie (powrót do średnioterminowych trendów).

CHFPLN wrócił do cen z 15 lipca. Jest przy 4,8710, a do szczytów z początku miesiąca brakuje ok. 7 gr. Ceny poniżej 4,80 wykorzystaliśmy do realizowania zakupów franków. Osiągnięcie psychologicznej bariery 5,00 znów staje się realnym scenariuszem nawet jeszcze w tym kwartale. Pisaliśmy od kilku dni, że ryzyko powrotu do 4,90 i przebicie tej bariery w górę uważamy za wyższe niż spadku poniżej 4,70. Niezmiennie uważamy, że do września kurs nie zejdzie niżej, a do końca roku nie spadnie poniżej 4,50.

Złoty nie ustrzegł się wczoraj poważnej przecenie również względem funta. Kurs GBPPLN w ciągu jednej sesji z prognozowanej od kilku tygodni strefy kupna 5,54-5,52 przesunął się w górę ponad 20 gr do 5,85, gdzie przebywa w środę o 8.15. Zgodnie z założeniami ceny poniżej 5,54 wykorzystaliśmy do zrealizowania odkładanych zakupów funtów oraz zrobienia zapasów na nadchodzące tygodnie. Wskazywaliśmy (przy cenie 5,55), że spadki poniżej 5,50 były mniej prawdopodobne niż powrót w rejon 5,65. Skupiliśmy się na wybraniu dogodnych momentów do kupna brytyjskiej waluty, oczekując w horyzoncie sierpnia wyższych cen. Projekcja się zrealizowała. Spodziewana kontynuacja wzrostów w kierunku 5,70-5,75.

EURUSD: Dynamicznym ruchem w ciągu kilku godzin dolar zniwelował połowę strat z 2. poł. lipca. Z okoli 1,02 EURUSD spadł do 1,010. Ubiegłotygodniowe maksima kursu to 1,0275. Prawdopodobieństwo ruchu kursu do 1,0350 w tym tygodniu spadło do nieistotnych wartości. Pisaliśmy, że nie będzie zaskoczeniem, jeśli kurs nie dotrze do tej ceny, a korekcyjne odbicie zakończy się kilkadziesiąt pipsów niżej. I tak też się stało. Znów pojawia się przestrzeń do spadku na parytet. O 20.00 spodziewamy się wzrostu oprocentowania Fed o 75 pkt bazowych. W perspektywie końca roku, a nawet tego kwartału, nadal przypisujemy duże ryzyko spadku EURUSD poniżej 1,00, do strefy 0,98-0,95. Do końca wakacji kurs pozostanie, wg naszych prognoz, w przedziale 0,9950-1,0350.